Przygotujcie się na dawkę czystego humoru! Zebraliśmy dla Was prawdziwą beczkę śmiechu, pełną kawałów tak śmiesznych, że gwarantujemy łzy w oczach – oczywiście ze śmiechu. Dajcie się ponieść fali rozweselenia i poprawcie sobie humor na resztę dnia!
Klasyczne dowcipy na każdy humor
- Dzień Informatyka 8 czerwca, Dzień Informatyka – kawały o informatykach, humor informatyczny
- – Czy jest jakaś miara szczęścia? – Tak, promile.
- Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza: Lekarz: pojedyńczo proszę! Baba: ja do tego pod oknem!
Żarty o Jasiu i szkole
- Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku!
- Mama mówi do syna: – Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda? – Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
- Wieczór, rozmowa koleżanek przez telefon: – Już nie mogę wyrobić z moim starym, jeszcze siedzi w barze! – Powinien brać przykład z mojego, jego już dawno do domu przynieśli.
Humor z życia wzięty
- Mama mówi do synka: – Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem? – A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina? – Oczywiście, że nie. – No widzisz. Kaziu też nie chce…
- Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
- Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka: – To je iglok! – To je spilok! Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował: – To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
Krótkie dowcipy na poprawę dnia
- Tata mówi do Jasia: – Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? – A mam ominąć przekleństwa? – Tak. – To nic nie mówił…
- – Dlaczego nie można spać na suficie? – Bo kołderka się zsuwa.
- Rozmowa kwalifikacyjna: – Ma pan wyjątkowo duże oczekiwania finansowe jak na kogoś, kto nie ma żadnego doświadczenia w naszej branży. – Tak. To dlatego, że będę musiał włożyć wyjątkowo dużo pracy i wysiłku w to, żeby zrozumieć czym miałbym się zajmować.
Absurdalne kawały dla koneserów
- Rozmawia dwóch kumpli przy piwie i jeden mówi: – Ty słyszałeś o tych badaniach na temat sexualności facetów? – Nie.. a o co chodzi? – Naukowcy udowodnili, że 90% facetów pod prysznicem się masturbuje, a tylko 10% śpiewa. – No to rzeczywiście ciekawe… – No ciekawe, ciekawe, ale ja się zastanawiam, co oni takiego śpiewają pod tym prysznicem? – Nie wiem…
- Włóczęga prosi faceta na ulicy o 10 zł. – Kupi pan za to coś mocniejszego? – Nie. – Przegra pan te pieniądze? – Nie. – Założy się pan podczas gry w golfa? – Nie, nie gram w golfa. – Pójdzie pan potańczyć? – Nie tańczę. Facet pyta więc: – Może pójdzie pan do mojego domu, żeby moja żona zobaczyła, co dzieje się z mężczyzną, który nie pije, nie gra w karty ani w golfa, ani nie tańczy?
- – Dziwne – mówi mąż do żony – ty masz niebieskie oczy, ja mam niebieskie oczy, a nasza córeczka ma piwne. Ciekawe po kim… – A co, może powiesz, że piwa nie pijesz?!
Dowcipy o zwierzętach i ich przygodach
- – Jak świętujesz sukcesy? – Piję. – Ale ty bez przerwy pijesz… – Bo jestem urodzonym zwycięzcą.
- – Jaka jest różnica między komputerem a praniem? – Inaczej się zawiesza.
- Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni. – Co macie na swoją obronę, baco? – pyta prokurator. Baca odpowiada: – Czołg w stodole!
Szybkie riposty i błyskotliwe żarty
- Stirlitz szedł w ciemną, bezksiężycową noc przez las. "Kaczyńscy tu byli" – pomyślał Stirlitz.
- Tato z Jasiem wybrali się do ZOO. Jasio pyta: – Tato, dlaczego ta gorylica tak dziwnie na nas patrzy? – Ciszej, Jasiu. Jesteśmy dopiero przy kasie.
- Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy… – wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta. – Co się stało? – Tam… nasz nauczyciel… – Wypadek?! – Nie… on nieprawidłowo zaparkował!
Uśmiech w rodzinie – dowcipy dla każdego
- – Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 70-tce? – Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci.
- Podpity student leje sobie pod murkiem. Przechodzi kobitka, zadbana czterdziestolatka: – Jak panu nie wstyd?! … (przyjrzawszy się) – A propos, pozwoli pan, że się przedstawię?
- Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta: – Co, patrzycie jak się wbija gwoździe? Oni odpowiadają: – Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.
- Przychodzi baba do lekarza, a lekarz mówi: – Co pani dolega? – Mam bardzo słaby wzrok Na to lekarz: – Proszę jeść dużo marchewek tak jak królik. – Co? – zdziwiła się baba. – No tak widziała pani kiedyś królika w okularach???
- Kto to jest Benedykt XVI? Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwil prace…


Dodaj komentarz