Ujarani Kawały: Absurdalne Historie i Humor na Fali

Czy masz ochotę na dawkę śmiechu, która wykracza poza granice codzienności? Przygotuj się na podróż w świat absurdalnego humoru, gdzie logika bierze wolne, a wyobraźnia szaleje. Oto zbiór kawałów, które rozbawią Cię do łez, niezależnie od tego, czy szukasz lekkiej rozrywki, czy czegoś zupełnie odjechanego.

Głupawka w akcji

  • – Jaki język jest najczęściej używany przez programistów? – Wulgarny.
  • Wiecie jak się nazywa Ruski ksiądz? – Pop. A wiecie jak się nazywa Ruski organista? – Pop music…
  • Jasio pyta babcię: – Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne? – Byłam, a dlaczego pytasz? – Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".

Absurdalne dialogi

  • Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega. Spotykają się po paru dniach: – Hej, i co Ci zalecił lekarz? – Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem. – I co, pomaga? – Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
  • – Czy jest jakaś miara szczęścia? – Tak, promile.
  • – Co mówi kabel do kabla? – „Bądźmy w kontakcie”.

Logika na opak

  • Ilu potrzeba mężczyzn by wkręcić żarówkę? – Pięciu. Jednego, by ją wkręcił, czterech pozostałych żeby słuchali jak się tym chwali.
  • – Tato czemu babcia biega zakosami? – Nie gadaj, podawaj magazynki!
  • – Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? – pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe. – Wody! – odkrzykują słuchacze. – Tak! A dlaczego?! – Bo baran!
Może Cię zainteresować:  Kawały o wędkarzach: Złap się na dawkę humoru!

Przygody z perspektywy

  • Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk: – Zajączku, co piszesz? – Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! – Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: – Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
  • Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka – biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
  • Dziadek opowiada wnuczkowi: – A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet? – Jak to dziadku? W caaaałym Carrefourze?!

Niespodziewane pointy

  • Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi: – Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!
  • Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego: – Po co to pani? – Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.
  • Lekarz bada kobietę. – Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę. – Niestety – wzdycha kobieta – mam bardzo zazdrosnego męża…

Kawały o gastrofazie

  • Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej, dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi: – Czesław Małysz.
  • Przychodzi baba do dentysty: – Panie doktorze, tak strasznie boje się borowania, że chyba wołałabym już zajść w ciąże. – To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem, jak fotel mam ustawić.
Może Cię zainteresować:  Gify Prima Aprilis Żarty – Kolekcja Animowanych Psikusów

Filozoficzne rozkminy

  • Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką. – Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: – Siano. – Czemu tak cicho mówicie? – Żeby koń nie usłyszał!
  • Kobieta po imprezie: Budzę się rano cała w kwiatach… – Och, jak romantycznie! …otwieram szerzej oczy, a to klomb.
  • Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc: – Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta… – Oj niedokładnie, niedokładnie – odparł gostek przysypując głowę.

Codzienne sytuacje inaczej

  • Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka: – To je iglok! – To je spilok! Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował: – To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
  • Biskup wizytował parafię na wsi. Rozpętała się burza i musiał zostać na noc. Parafia biedna wiec przyszło nocować z proboszczem w jednym łóżku. Bladym świtem , nie otwierając oczu proboszcz wali biskupa łokciem w bok: – Mańka! Wstawaj krowy doić! Oburzony biskup także bez otwierania oczu: – Ależ pani prezesowo, co to za maniery?
  • – Dziadku – pyta Jasiu – kto to jest prawdziwy angielski dżentelmen? – Wiesz… To ktoś, kto jak potknie się po ciemku o kota i nadal nazywa go kotem…
  • Św. Mikołaj przyjechał do Etiopii i rozmawia z dziećmi: – Dzieci, a czemu wy takie chude jesteście? – Bo nie jadłyśmy od miesiąca! – Co! Jak nie jadłyście, to nie będzie prezentów!!!
  • – Tatusiu, przekonałam się, że mąż mnie zdradza. co mam robić? – Poczekaj, aż wróci mama. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *