Najlepsze żarty o Mateuszu – humor na każdą okazję

Szukasz odrobiny uśmiechu i dobrych dowcipów? Oto miejsce, gdzie zebraliśmy ramę pod najśmieszniejsze żarty o Mateuszu. Przygotuj się na dawkę humoru, która rozbawi każdego!

Mateusz w szkole i na studiach

  • Policjant zatrzymuje furmankę. – Co tam wieziecie, gospodarzu?! Chłop myśli: "Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyśli, że robię z niego jaja." – No, gospodarzu, co tam wieziecie? – Cały wóz policjantów, panie władzo!
  • Na sprzedaż: pies, je wszystko, lubi dzieci.

Mateusz w pracy i biznesie

  • Przychodzi baba do lekarza, a lekarz biega wokół biurka. Po godzinie baba pyta: – Co pan doktor robi? – Bo ja jestem lekarz okręgowy!
  • Jasiu pisze list do ojca: – Kochany tato! Piszę do Ciebie powoli, bo wiem ze powoli czytasz…

Mateusz w domu i w rodzinie

  • Co mówi rybka jak ją boli? bul bul bul
  • Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa: "Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem".

Mateusz w związkach i miłości

  • Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat: "Jak trzeba się uczyć?". Jasio napisał: "Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co się do jasnej cholery uczyć?!".
  • W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką: – Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorsza, a jaki zły przykład dla sąsiadów. – Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.
Może Cię zainteresować:  Śmieszne żarty na Prima Aprilis: Psikusy na 1 kwietnia!

Mateusz w podróży i na wakacjach

  • – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
  • John i Betty świeżo po ślubie wybrali się na miesiąc miodowy do Niemiec. Kiedy jechali samochodem, John położył dłoń na kolanie Betty. Betty zarumieniła się, po czym mówi do niego: – John, jesteśmy juz małżeństwem, możesz poruszać się dalej. No i minęli Niemcy i pojechali do Włoch.

Mateusz na co dzień, czyli życie Mateusza

  • W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: – Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się – a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: – No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: – Napoleon najtańszy jest w Czechach…
  • Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę: – I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi? – Prawdę mówiąc – odpowiada lekko się rumieniąc – właściwie mnie to zachęciło.

Mateusz i nowoczesne technologie

  • W zwiazku z uchwaleniem nowej strategii, dzial Public Relations firmy The Hell Inc. podał nowa Liczbę Bestii. Od 6 czerwca 2006 roku wynosić będzie ona 665,99 .-
  • – Jasiu! Umyj ręce przed wyjściem do szkoły! – Dlaczego? Przecież nie będę się zgłaszać!

Mateusz w towarzystwie przyjaciół

  • Mąż mówi do żony: Kochanie, chyba musimy kupić nowe buty dla dzieci. Żona: Dlaczego? Mąż: Bo jedne już zjadły.
  • – Tatusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy? – Jak tylko znajdę dla babci lepsze miejsce.
Może Cię zainteresować:  Najlepsze żarty o kotach – futrzana dawka humoru!

Hobby i pasje Mateusza

  • Jasio szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przyychodzi tu co rano. Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla pani".
  • Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go: – Skąd masz te jabłka? Na to Jasiu: – Od sąsiada. – A on wie o tym? – pyta mama. – No pewnie, przecież mnie gonił!
  • – Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem? – Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…
  • Przedszkole. Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze. Przechodzi jakiś rodzic i pyta : – Czego Jasiu płaczesz? – Bo pani powiedziała, że jak zlobimy kupki to pójdziemy na spacel. – I co nie możesz biedny zrobić? – Zlobiłem, tylko Ksysiu mi ukladł…
  • Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem. – Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę! – To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód. – No… masz szczęście.
  • Skradziono księdzu rower. Zatroskany zwraca się do kolegi z pobliskiej parafii o pomoc. – W niedzielę na mszy zrób kazanie o 10 przykazaniach a gdy dojdziesz do 7 zwracaj uwagę kto z wiernych się zmiesza – na pewno to będzie On. Po tygodniu dzwoni z zapytaniem o efekt kazania. – Wiesz co – kazanie się udało, ale gdy doszedłem do 6 przykazania przypomniałem sobie gdzie go zostawiłem odpowiada ksiądz.
  • Co to jest? poeta, blondynka, poeta Odpowiedz: Kazimierz Przerwa – Tetmajer
  • – Ślicznie wyglądasz w tym nowym kostiumie! – Wiem, Kryśka mi to powiedziała! – I ty jej wierzysz?!

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *