Praca to nie zawsze sama powaga! Czasem warto spojrzeć na codzienne biurowe perypetie z przymrużeniem oka. Przygotowaliśmy dla Was zbiór świetnych żartów, które rozbawią każdego pracownika, od stażysty po prezesa.
Humor biurowy na co dzień
- Matka pyta syna: – Co przerabialiście dziś na chemii? – Materiały wybuchowe. – Nauczycielka zadała coś do domu? – Nie zdążyła…
- Rozmowa dwóch szefów: – Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni? – Prosty trick! 30 pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu…
Dowcipy o szefach i podwładnych
- O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego? – Aby nie zadawać prac domowych!
- Delegacja nauczycieli przychodzi na spotkanie z ministrem. – Panie ministrze, my w ogóle nie mamy pieniędzy! – Trudno… Wchodźcie…
Żarty o korporacyjnych absurdach
- – Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego? – Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.
- Jak zająć programistę? – Przeczytaj zdanie poniżej. – Przeczytaj zdanie powyżej.
Śmieszne sytuacje z życia biura
- Tabliczka w dziale komputerowego wsparcia: Teoria – to kiedy wiecie wszystko, lecz nic nie pracuje. Praktyka – to kiedy wszystko pracuje, lecz nikt nie wie dlaczego. W tym miejscu łączymy teorię i praktykę – nic nie pracuje i nikt nie wie dlaczego!
- – Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon? – Myszko..
Kawowe przerwy z dowcipem
- Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną. Natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie. – Dlaczego?! pyta szef. – On powiedział, że moje włosy ładnie pachną. – Nie pomyślała pani, że to komplement? – Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
- Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę – nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: – Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!
Zabawne dialogi ze spotkań
- – Ile razy mam powtarzać, że nie wolno pić w pracy?! – Ale panie majster! Kto tu pracuje?!
- Pani od polskiego wywołuje Jasia do odpowiedzi: – Jasiu, podaj, proszę dwa zaimki. – Kto? Ja?! – Brawo Jasiu, piątka!
Żarty o poniedziałkach i piątkach
- Żona programisty: – Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko… – Kładź się, będziemy instalować…
- Pracownik do dyrektora: – Jestem zmuszony prosić pana o podwyżkę, ponieważ intersują się mną trzy firmy. – A moge wiedzieć jakie? – pyta dyrektor. – Elektrownia, gazownia i wodociągi.
Humor w zdalnej pracy
- Dzieci piszą wypracowanie na temat: Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś. – Dlaczego nie piszesz? – pyta polonistka. – Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.
- Mówi informatyk do informatyka: – Dość już tego grania, dość programowania, dość już komputera na dziś. Czas coś poczytać. I zaczął czytać e-booka.
- Dwaj chłopcy podbiegają do policjanta: – Panie władzo, szybko, nasz nauczyciel! – Co się stało? Napadli go? – Nie, on nieprawidłowo zaparkował…
- Rozmawiają dwaj koledzy w toalecie: – Co tam w pracy? – Mam jeszcze kupę do zrobienia.
- – Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też? – Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!
- – Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę? – Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas. – A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę? – Strajkuje.
- Wszędzie słyszę, że Windows się wiesza, a u mnie nie… Co robić?!
- Polonista zwraca się do swojej żony: – Czy mnie kochasz, najdroższa? – Oczywiście! – odpowiada żona. – Całym zdaniem, proszę!


Dodaj komentarz