Przygotuj się na dawkę humoru, która rozgrzeje nawet największego ponuraka! Zebraliśmy dla Ciebie zbiór żartów, które gwarantują salwy śmiechu i – być może – te słynne łzy radości. Daj się porwać fali dobrej zabawy!
Śmiech do łez z życia codziennego
- – Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem? – Próbuje zobaczyć, jak wygląda gdy śpi.
- Menel w sklepie: – Jest piwo? Pani: – Nie ma. Menel: – A co jest? Pani: – Kola, woda… Menel: – Nie! Co jest że piwa nie ma?!
Pracowe wpadki i hity
- Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami. Matka: – I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby? Syn: – A co, mam się gapić na gołe ściany?
- Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
Absurdalne poczucie humoru
- – Mamusiu, mamusiu! mogę ciasteczko? – Ależ oczywiście synku weź sobie, leżą na stole. – Mamusiu, mamusiu ale ja nie mam rączek. – Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.
- – Czy jak mam prawo jazdy kategorii C, to mogę jeździć autobusem? – Może pan. Pod warunkiem, że kupi pan bilet.
Krótkie żarty, wielki śmiech
- Rozmawiają dwaj wędkarze: – Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia! – A ja węgorza, który miał 4 metry! – Niemożliwe! – To prawda! – potwierdza żona – Józek go cały dzień rozciągał!
- Pogrzeb – wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: – Ile lat miał mąż? – 98. – A pani ile ma? – 97. – To opłaca się pani wracać do domu?
Humor sytuacyjny, który rozłoży na łopatki
- Baca leży z gaździną w łóżku. Baca wierci się, aż w pewnym momencie zwraca się do żony: – Hanka! Alboś się znów nie domyła, alboś łobory nie domkła!
- Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d..ie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Rżnę się na okrągło!
Relacje międzyludzkie na wesoło
- – Jak nazywa się lekarz , który leczy pandy? – Pandoktor.
- Mueller zaglądając do pokoju Stirlitza zapytał: – Coś dla pana kupić? – Och, to co zwykle, pasztet z gęsich wątrobek i butelkę czerwonego wina. Mueller kupił Stirlitzowi to co zwykle: kawałek słoniny, cebulę i pół litra wódki.
Zwierzęta w krzywym zwierciadle
- Rozmawia dwóch kumpli przy piwie i jeden mówi: – Ty słyszałeś o tych badaniach na temat sexualności facetów? – Nie.. a o co chodzi? – Naukowcy udowodnili, że 90% facetów pod prysznicem się masturbuje, a tylko 10% śpiewa. – No to rzeczywiście ciekawe… – No ciekawe, ciekawe, ale ja się zastanawiam, co oni takiego śpiewają pod tym prysznicem? – Nie wiem…
- Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta. – Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa. – Nie spadnę. Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca. – A mówiłem wam, baco – nie śpiewa się na drzewie. – Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.
Dowcipy na poprawę nastroju
- Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem. Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?
- Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym. – Wpadłem – pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera. – Gratuluje poczucia humoru – powiedział – Tak jestem agentem sowieckim! – Dobra, dobra Stirlitz… Odmaszerować! Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra. – Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem – żeby się wykręcić od roboty…
Klasyczne hity, które zawsze bawią
- Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta: – Baco co wy robicie? Na to baca: – Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.
- Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżające tramwaje. W końcu zgarnia go policja. – Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje? Facet na to: – Bo wczoraj jeden z nich zabił moją teściową, a ja nie wiem który!!!
- Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie. – Kto to jest? – pyta zdumiony ojciec. – To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty…
- Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widząc to, chcial pobiec na spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiście zaczął tonąć. – Mistrzu, ratuj!!! – woła zrozpaczony. – Po palikach głupku, po palikach!!! – woła Mistrz.
- Z badań sieci PTK Idea Centertel wynika ze 90% mezczyzn uzywa jako kodu PIN wielkosci swojego penisa z dokładnoscia do 3 miejsc po przecinku… Jaki jest Twoj PIN?
- Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta: – Co pani jest? – Panie doktorze, zaszłam… – To niech pani odejdzie. – Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia… – To niech się pani odpieprzy.
- Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta – trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.
- SEX jest jak NOKIA connecting people, jak PEPSI ask for more, jak NIKE just do it, jak SAMSUNG everyone is invited…… A dziewice sa jak IDEA – poza zasiegiem.
- Coś winien żonie? I hołd I żołd! (Jan Sztaudynger)
- – Wojtek, wyście taki mądrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd? Gazda na to: – Jo znom jino trzy. Piyrso to świynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio gówno prowda.


Dodaj komentarz