Witajcie w krainie góralskiego humoru, gdzie główną gwiazdą jest nasz niezastąpiony baca! Przygotujcie się na dawkę śmiechu, bo jego przygody i riposty potrafią rozbawić do łez. Zanurzcie się w świat, gdzie owce, oscypki i specyficzne góralskie myślenie tworzą niepowtarzalne anegdoty.
Baca i turyści
- Z zeszytów szkolnych: Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
- Dwóch facetów wychodzi z burdelu. Jeden, zdegustowany, pluje na chodnik i mówi: – Moja żona jest lepsza. Drugi też pluje, klepie pierwszego po ramieniu i mówi – Wiesz co, twoja żona naprawdę jest lepsza
Baca i jego owce
- Rozmawia dwóch kumpli: – Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty. – No to na pewno jest szczęśliwa? – A tam. Wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się czego przyczepić.
- Katechetka pyta się Jasia: – Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? – Jesienią. – A dlaczego akurat jesienią? – pyta zdziwiona katechetka. – Bo wtedy dojrzewają jabłka…
Góralska mądrość bacy
- Kaszub siedzi w autobusie i wchodzi zakonnica. Usiadła na jego czapce kiedy ten chciał wychodzić i mówi: – Hej ksiądz – samica, weź swoja życa, bo ja chce moja myca!
- Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza. – Czy dziecko przechodziło odrę? – pyta lekarz. – Ta gdzie tam, panie, my zza Buga…
Baca w obcym świecie
- Przychodzi baba do lekarza. – Proszę się rozebrać i położyć na kozetce. – Panie doktorze, ja dzisiaj naprawdę jestem chora, a pan jak zwykle o seksie.
- Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: – Co robisz?! – Kopię grób dla mojej złotej rybki. – Ale dlaczego aż taki duży?! – Bo jest w twoim pierd*lonym kocie!!!
Baca i gaździna
- W sklepie: – Jest wódka? – A jest osiemnaście ukończone? – A jest koncesja? – Oj masz, zażartować nie można…
- Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa: "Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem".
Życie na hali
- Śmieszne teksty: Uśmiechnij się z nami!
- Z ostatniej chwili: CBA zatrzymało Świętego Mikołaja podczas próby wręczenia korzyści majątkowej.
Baca kontra nowoczesność
- Jak się nazywa najnowszy gaz szlachetny? – Dwupierdzian kapustny.
- Proboszcz ruga kościelnego: – Wyznaczył pan ślub i pogrzeb na tę samą godzinę! Musimy teraz przesunąć albo jedno, albo drugie! Kościelny drapie się za uchem i oświadcza z szelmowskim błyskiem w oku: – Przesuńmy pogrzeb. Zmarły już się nie rozmyśli.
Nietypowe perypetie bacy
- Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę. – Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę. Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę. – Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę. Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział: – Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na… – Nie, nie dokumenciki proszę!
- Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę – nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: – Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!
Filozofia bacy
- Jasiu spotyka po latach swoją nauczycielkę: – Witaj Jasiu czym się teraz zajmujesz? – Wykładam chemię… – O! A gdzie? – W Biedronce.
- Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi: – Twój nie ma skórki na końcu! – Byłem obrzezany. – Co to znaczy? – To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu. – Ile miałeś lat, jak to zrobili? – Moja mam mówi, że miałem dwa dni. – Bolało? – Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!
Baca i interesy
- Wszędzie słyszę, że Windows się wiesza, a u mnie nie… Co robić?!
- Przychodzi Baba do lekarza: – Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej strasznie rosną mi włosy! – Niemożliwe! A gdzie najwięcej? – Na jądrach.
- Koncert: "Najpiękniejsze polskie piosenki z dawnych lat" Bar…
- – Skąd się wziął taniec irlandzki? – Było za dużo whisky i piwa, a za mało toalet.
- Dzieci, dzisiaj będziemy się uczyć odmiany czasowników przez osoby – mówi pani. – Jasiu powiedz nam, jak byś powiedział o sobie, używając czasownika: „śpiewać”? – Ja śpiewam. – Świetnie, a gdyby Twoja siostra śpiewała, to co byś powiedział? – Żeby się jak najszybciej zamknęła…
- – Nie za ciężkie? – Dam radę, tylko pomóż mi to obrócić w stronę szkoły!
- Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy: – Płyńmy do niej! Na to czterdziestolatek: – Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę. A siedemdziesięciolatek: – Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.
- Na przyjęciu goście spierają się, kto jest bardziej godny zaufania – kobiety czy mężczyźni. – Żadna kobieta nie potrafi dochować tajemnicy – powiedział pogardliwie jeden facet. – Nie wydaje mi się – odpowiedziała kobieta – Trzymam w tajemnicy mój wiek odkąd skończyłam 21 lat. – Któregoś dnia pani się wyda – upierał się facet. – Nie sądzę! – odrzekła – Kiedy kobieta trzyma coś w sekrecie przez 27 lat, może zatrzymać go na wieki!
- Co należy zrobić, żeby uratować mężczyznę przed utonięciem? – Zdjąć nogę z jego głowy.
- Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić… Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi! – Co się ma wódka zmarnować? – pomyślał sobie. Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów. – O! – pomyślał – i życie zaczyna się układać!


Dodaj komentarz