Szymon to imię, które nosi wielu z nas, a każdy Szymon jest inny i niepowtarzalny. Przygotowaliśmy dla Was kolekcję żartów, w których głównym bohaterem jest właśnie Szymon. Dajcie się porwać fali śmiechu i zobaczcie, jakie zabawne perypetie mogą spotkać osobę o tym imieniu!
Szymon w szkole i na studiach
- Zajączek miał ochotę na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi: – Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia.
- Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta: – Jest trucizna dla teściowej? – A ma pan receptę? – A nie wystarczy zdjęcie teściowej?!
- Pewien góral z żoną i siedmioletnim synem przechodzili w bród Dunajec. Na środku rzeki gdy woda sięgała im już do piersi, żona zaniepokojona zapytała: – A gdzie Jontek? – Nie bój się – odpowiedział chłop – ja go za rękę prowadzę!
Szymon w pracy i z szefem
- Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze ja jestem taka leniwa. Jak się położę to, bym tak leżała, leżała, leżała… A jak usiądę, to bym tak siedziała, siedziała, siedziała… Lekarz się zdenerwował że mu głowę takimi rzeczami zawraca i rzekł: – A jakbym panią kopnął w dupę, to pani by tak leciała, leciała, leciała…
- Alea iacta est Rzekł ktoś rzucając chudą żonę: – Kości zostały rzucone! (Jan Sztaudynger)
- – Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia. – Bo nie mogę się obudzić na czas… – Nie masz budzika? – Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.
Szymon w domu z rodziną
- Kiedy facet mówi do rzeczy? – Gdy otwiera szafę.
- Matka mówi do Jasia: – Pościel łóżko. – Poduszka, krzesło…
- 80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu: – Cóż – powiedział lekarz. – Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan? – Nie. – Pije pan alkohol? – Nie. – Prowadzi pan życie seksualne? – Tak! – Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy. Zdumiony dziadek pyta: – Ale z której połowy… Patrzenia czy myślenia?
Szymon na randkach i w związkach
- Przychodzi Jasiu do bistro: – Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to barman: – Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. – Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!
- W Zabrzu na budowie majster krzyczy do pracownika "gorola" – Te synek skocz no po halba – Ale panie majster co to jest halba? – Te masz recht, weź dwie.
- Turysta do bacy: – Ile kosztuje ten pies?? – Sto milionów. – Przecież nikt go nie kupi. Po pewnym czasie turysta do bacy: – Sprzedaliście psa?? – Tak. Za dwa koty po 50 milionów…
Szymon na wakacjach i w podróży
- Alkohol jest bogiem. Fajki nałogiem. Sex podstawą. Życie zabawą! Fajki kupiłem, kase przepiłem, kac mnie jebie… Co u Ciebie ??
- – Jak nazywa się lekarz , który leczy pandy? – Pandoktor.
- Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Król Maciu…
Szymon i jego sprytne pomysły
- Niedzielny, karnawałowy poranek. Józek otwiera Outlooka i czyta pierwszą wiadomość: Jjjjjjjjjjóóóóóózzzziiiuuuuu,,,,, bbbbąąąddddźźźźź cccczzzzłłłooowwwwiiiieeekiiieeemmmm…….. Pppoooddddrrrzzzuuuućććć ppppiiiiiwwwwoooo!!!!!!!! RRRRRooooommmmmeeeekkkk……
- Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa: "Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem".
- Kącik porad w magazynie komputerowym"Wszyscy gadają,że Windows się wykrzacza…a u mnie się nie wykrzacza! Może coś nie tak robię?"
Szymon w konfrontacji z technologią
- Postępek męski Postępek męski – Uśmiechem witać klęski. (Jan Sztaudynger)
- Jaka jest różnica między muzeum a WC? – Prawie żadna: W muzeum są pozostałości naszych przodków. A w WC są pozostałości naszych zadków.
- Jasiu na lekcji pyta: Proszę pani, czy mogę być ukarany za coś, czego nie zrobiłem? Nauczycielka: Ależ oczywiście, że nie! Jasiu: To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej.
Szymon na zakupach i w sklepie
- Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatów? – Rżnie głupa…
- – Czym się różni nauczyciel od balkonu? – Balkon potrafi utrzymać czteroosobową rodzinę.
- Spektakl "Miło Szaleć" – Grupa Rekonstrukcji Literackiej
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.


Dodaj komentarz