Żarty o księgowych, które rozjaśnią każdy bilans

Witamy w krainie liczb, tabel i… niezłego humoru! Przygotowaliśmy kolekcję dowcipów, które z pewnością wywołają uśmiech na twarzy każdego, kto choć raz musiał zmierzyć się z Excelem czy sprawozdaniem finansowym. Sprawdź, jak bawią księgowi i co ich najbardziej bawi!

W biurze rachunkowym

  • Przedstawiciel piekła proponuje niebu rozegranie meczu piłkarskiego. – Głupi pomysł – odpowiada zdziwiony archanioł Gabriel – przecież dobrze wiesz, że wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie… – A gdzie są wszyscy sędziowie? – odpowiada chytrze Lucyfer.
  • Co to jest "nic"? – Pół litra na dwóch.
  • – Jaki język jest najczęściej używany przez programistów? – Wulgarny.

Zmagania z podatkami

  • Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • Dwie dziewczyny na imprezie obserwują pewnego wyjątkowo atrakcyjnego faceta. – Zobacz, jaki ma wspaniały profil – swierdza jedna z rozmarzeniem w głosie. – Faktycznie… – przytakuje druga, realistka – …ale to mogą też być klucze…
  • – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…

Audyty i kontrola

  • Rozdrażniony mąż mówi do żony: – Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie…
  • – Chodźmy pogratulować Mietkowi… Dziecko mu sie urodziło. – A co ma? – Żytnią.
  • Dwie młode uczestniczki wycieczki oddaliły się od grupy dość daleko i zabłądziły. W końcu trafiły na rozległą ogrodzoną łąkę. Nagle zza ogrodzenia wybiegł rozdrażniony byk i ruszył wprost na dziewczyny. Te natychmiast zaczęły uciekać ile sił w nogach, ale byk zbliżał się do nich z niepokojącą szybkością. Wreszcie jedna z dziewczyn, zadyszana, rzuciła się na ziemię i zawołała z rozpaczą: – To już wolę mieć cielątko niż dostać zawału serca!
Może Cię zainteresować:  Najlepsze żarty telefoniczne na poprawę humoru!

Księgowi a finanse

  • Wiesz czemu mucha musiała iść do lekarza? Bo była zmuszona
  • Siedzi dwoch pijaczków w knajpie. Pija ostro. Okolo pólnocy: – Wiesz stary, muszę już iść. – A daleko masz? – Nie, na Matejki, tu zaraz obok. – Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście. – Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójka na parterze. – Zaraz… To Ja mieszkam pod dwójka! – Chwila……. JACUŚ? – TATA???????
  • – Co mówi kabel do kabla? – „Bądźmy w kontakcie”.

Życie poza bilansem

  • – Kto tam?! – Lotny Patrol Katechetyczny do Walki z Ateizmem! – Nie wierzę! – My właśnie w tej sprawie…
  • Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy. – Sowa – pomyślał Stirlitz. – Sam jesteś sowa – pomyślał Bormann.
  • Przychodzi baba do lekarza z telefonem na plecach, a lekarz na to: – Kto pani taki numer wykręcił?!

Excel i jego magia

  • Pogrzeb – wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: – Ile lat miał mąż? – 98. – A pani ile ma? – 97. – To opłaca się pani wracać do domu?
  • Skąd wiadomo, że opery mydlane to fikcja? – Bo w prawdziwym życiu mężczyźni są czuli tylko w łóżku.
  • Za 30 sekund wciśnij strzałkę w dół. Powiedziałem – za 30 a nie 3!!! Teraz wciśnij za 50 sekund. E!!! Co Ty kurde liczyć nie umiesz?!!!

Logika księgowego

  • – Od dziś będziemy liczyli na komputerach! – oznajmiła nauczycielka – Wspaniale! Znakomicie!! – cieszą się uczniowie. – No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?…
  • Płynie dwóch gości łódką. Jeden z nich pyta: – Która godzina? Drugi wyciąga termometr i mówi: – Jutro poniedziałek.
  • Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
Może Cię zainteresować:  Najlepsze żarty o kotach – futrzana dawka humoru!

Relacje z klientami

  • Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. – Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. – Dlaczego? – Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. – Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.
  • Wszedł mrówkojad do knajpy wśród przyjaciół grona I pyta: – Czy są świeże mrówki faraona? Na to wchodzi faraon. Też by sobie pojadł, Więc pyta: – Czy dziś w karcie jest świeży mrówkojad?
  • Katechetka pyta się Jasia: – Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? – Jesienią. – A dlaczego akurat jesienią? – pyta zdziwiona katechetka. – Bo wtedy dojrzewają jabłka…

Księgowi o sobie

  • Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach. Lekarz mówi: – Kto panią tu skierował?
  • Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej… z prawej… z tyłu… z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy. "Dolby surround" – pomyslał Stirlitz.
  • Kto ? Kto ojcem dziecka ? Pomoc sąsiedzka. (Jan Sztaudynger)
  • – Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci już w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała…

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *