Przygotujcie się na dawkę czystej potęgi humoru! Zebraliśmy dla Was najśmieszniejsze opowieści o człowieku, który potrafi zamknąć drzwi obrotowe. Odkryjcie, dlaczego Chuck Norris to nie tylko legenda kina, ale i niewyczerpane źródło bezkonkurencyjnych żartów.
Niezwykłe wyczyny siły
- Chłopak do przechodzącej dziewczyny: – Dokąd idą te śliczne nóżki? – Nooo, jak się w nie coś nie zaplącze… to do kina.
- Przychodzi baba do lekarza z parówką w du…, a lekarz się pyta: co pani jest? Hot – dog odpowiada baba.
- – To, że przychodziłeś do mojej żony, gdy byłem w pracy, mogę ci wybaczyć. Ale za to, że pokazałeś jej, że można dwa razy to obiję ci gębę!
Chuck Norris w świecie technologii
- Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza? – Dwa dni z hakiem.
- – Co mówi informatyk po ślubie? – „Pobieranie zakończone”.
- – W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę… – Coś podobnego! A ja myślałam, że ty się urodziłaś w Białymstoku.
Legendarne starcia
- – Jaka jest ulubiona zabawa dzieci grabarza? – W chowanego.
- Jaka jest różnica między żoną, a kochanką? – 30 kg. A między mężem, a kochankiem? – 30 minut.
- – No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy: – Sty…? – Czeń! – Lu…? – Ty! – A dalej sama! – Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!
Życie codzienne mistrza
- Dwaj chłopcy podbiegają do policjanta: – Panie władzo, szybko, nasz nauczyciel! – Co się stało? Napadli go? – Nie, on nieprawidłowo zaparkował…
- Turysta pyta się górala: – Baco czemu ciągniecie ten łańcuch? – A co, mam go pchać?!
- Ojciec z synem idą ulicą. Dziecko całą drogę marudzi: – Tato, kup mi lody, no kup mi lody, no kup! Ojciec w końcu nie wytrzymuje: – Ja też bym zjadł loda, ale pieniądze mamy tylko na wódkę!
Moc Chucka a siły natury
- Bojownik IRA poszedł do nieba, wychodzi św. Piotr i mówi: – Grzeszyło się za życia? – No grzeszyło. – Podkładało się bombki? – No podkładało. – Ginęli niewinni? – No ginęli. – To co chciałoby się do nieba, co?! – Nie pindol! Macie 5 minut żeby się ewakuować.
- Wiesz, jak się robi potwory? Nie? To zapytaj tatusia
- Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.
Paradoksy i logika Norrisa
- Nauczycielka pyta Jasia: Jasiu, ile to jest dwa plus dwa? Jasio odpowiada: Proszę pani, a ile pani chce, żeby było?
- Jasiu odmawia wieczorną modlitwę: – I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii. – Co ty gadasz? – dopytuje się mama. – Tak napisałem na klasówce z geografii…
- – Wojtek, wyście taki mądrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd? Gazda na to: – Jo znom jino trzy. Piyrso to świynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio gówno prowda.
Chuck Norris i jego wpływ na świat
- Kobieta i mężczyzna siedzą sami w pokoju. Kobieta: Za chwilę wraca mój mąż. Mężczyzna: Ale ja przecież nic nie robię! Kobieta: No właśnie!
- Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał – znak, że jego żona właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu lat nie był w domu.
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
Kiedy Chuck się nudzi…
- – Czy jest jakaś miara szczęścia? – Tak, promile.
- – Czym różni się fortepian od słonia? – Fortepian można zasłonić, a słonia nie można zafortepianić.
- Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet: – Wielkie halo! Zegarek, ku*wa! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!


Dodaj komentarz