Najlepsze żarty na prima aprilis – gotowe psikusy i kawały

Nadchodzi dzień, gdy śmiech i drobne psikusy stają się nieodłączną częścią codzienności! Przygotuj się na salwy śmiechu i zaskocz swoich bliskich najlepszymi dowcipami. Zebraliśmy dla Ciebie zestawienie, które pomoże Ci w pełni wykorzystać ten wesoły dzień.

Krótkie psikusy na Prima Aprilis

  • Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony: – Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami. – Nie rozumiem – mówi żona – wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca! – Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.
  • Mówi zięć do teściowej: – Gdzie mama jedzie? – Na cmentarz. – A kto rower przyprowadzi?!!!
  • Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić… Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi! – Co się ma wódka zmarnować? – pomyślał sobie. Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów. – O! – pomyślał – i życie zaczyna się układać!

Żarty dla dzieci

  • Nauczycielka tłumaczy dzieciom: – Konkret – to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja – to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasio: – Konkret, to są moje majtki. – Bardzo dobrze. A abstrakcja? – Pani majtki.
  • Klasyfikator pojemnosści butelek wódki w świecie informatyków 0.1 l – demo 0.25 l – trial version 0.5 l – personal edition 0.7 l – professional edition 1.0 l – network edition 1.75 l – enterprise 3 l – for small business 5 l – corporate edition
  • Dlaczego mężczyźni wolą się żenić z dziewicami? – Bo nie mogą znieść krytycyzmu.
Może Cię zainteresować:  Śmieszne żarty czarny humor: Tylko dla odważnych!

Dowcipy biurowe

  • Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi: – "…pamiętam kiedy byłem młody – mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką – wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery!
  • – Jak nazywają się takie same drzewa? – Klony.
  • Co mówi rybka jak ją boli? bul bul bul

Wkręcanie znajomych

  • Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę – nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: – Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!
  • – Gdzie konie wyprawiają bal? – Na balkonie.
  • – Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego? – Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.

Primaaprilisowe kawały rodzinne

  • Dobry kumpel mówi do kumpla: – Roman, muszę ci coś ci wyznać. – Tak? – Przespałem się z twoją żoną. – No i co z tego? – Rozwiedź się z nią! – Po co? – Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się! – Po co? – Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!! – Po co? – W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się! – Po co? Żeby w kolejce stać?!
  • !!!WAŻNA WIADOMOSĆ!!! Własnie wygrałes(as) wyjazd na zimowe GEY&LESBIAN-PARTY w Berlinie!!! Jezeli nie bedziesz mogł(a) przyjechać… przyjada do Ciebie!!!
  • – Jaka choroba zagraża nam w związku ze wzrostem znaczenia kościoła w Polsce? – Kleroza.

Szybkie żarty telefoniczne

  • – No jak, czaisz bazę? – Tylko MySQLa…
  • Mama pyta syna: – Jasiu, jakiś czas temu były w szafce dwa ciasteczka, a teraz widzę tylko jedno. Możesz mi powiedzieć, czemu? – No bo było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego…
  • Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? – pyta mały Jasiu. – Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja…
Może Cię zainteresować:  Kawały, śmieszne do bólu – Twoja codzienna dawka humoru!

Klasyczne dowcipy

  • Co to jest? poeta, blondynka, poeta Odpowiedz: Kazimierz Przerwa – Tetmajer
  • Spotyka się dwóch facetów: – Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał. – No, ale tym razem to był uraz czaszki. – Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.
  • Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku!

Inteligentne psikusy

  • – Co wspólnego ma amerykańskie piwo i seks w kajaku? – …? – I jedno i drugie bliskie wody.
  • Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi: – wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna! Zakonnice na to: – uuuuuuuuuuuuu… A tylko jedna – hihihi!!! Siostra mówi znów: – znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę Wszystkie zakonnice – uuuuuuuuuuuu… A tylko jedna – hihihihihi….. Siostra kontynuuje: Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!! Wszystkie: – hihihihihi….. A tylko jedna: – uuuuuuuu….
  • Baca leży z gaździną w łóżku. Baca wierci się, aż w pewnym momencie zwraca się do żony: – Hanka! Alboś się znów nie domyła, alboś łobory nie domkła!

Historie z Prima Aprilis

  • – Jasiu?! Dlaczego nie oddałeś tego pierścionka znalezionego na ulicy? – Tato, przecież tam wyraźnie jest napisane: "Na zawsze Twój"…
  • Wszędzie słyszę, że Windows się wiesza, a u mnie nie… Co robić?!
  • Rozmawia Jasio z kolegą: – Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki…
  • – Jak się nazywa rozmowa wędkarzy? – Pogawędka.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *