„Wildcard” Marie Lu – recenzja – WRITERAT

„Wildcard” Marie Lu – recenzja – WRITERAT

1 maja 2021 Wyłącz przez PatrykTarachon

Wildcard to kontynuacja przygód Emiki Chen – tęczowowłosej łowczyni nagród oraz uzdolnionej hakerki – i zarazem zwieńczenie dylogii osadzonej w świecie science fiction, wydanej w Polsce przez Młodzieżówkę. Pierwszy tom wysoko postawił poprzeczkę, zwłaszcza dzięki zakończeniu, które wbiło mnie w fotel. Czy drugi był tak samo wciągający i trzymający w napięciu?

DZIKA KARTA W TARAPATACH

Akcja Wildcard rozpoczyna się kilka dni po wydarzeniach z Warcross. Po tym, jak wyszły na jaw prawdziwe zamiary Hideo, Emika jest rozdarta. Z jednej strony wciąż żywi do niego uczucia, z drugiej wie, że chłopak postępuje niewłaściwie i powinna zwrócić się przeciwko niemu. Decyzji nie ułatwia dziewczynie fakt, że Zero, niebezpieczny haker, którego tożsamość miała odkryć na zlecenie Hideo, proponuje jej dołączenie do grupy zwanej CzarnymiPłaszczami, by razem powstrzymali jej byłego szefa, nim nieodwracalnie przejmie kontrolę nad całą ludzkością. Kto…

Artykuł „Wildcard” Marie Lu – recenzja – WRITERAT pochodzi z writerat.pl

Więcej nowości znajdziesz na BlogLINE.pl